Logo Loading
Case Study #1 – Skóra z trądzikiem

Case Study #1 – Skóra z trądzikiem

Problem trądziku należy do najczęstszych dermatoz, z jakimi do gabinetów kosmetologicznych zgłaszają się pacjenci. Szerokie grono specjalistów każdego dnia podejmuje próbę radzenia sobie z tym trudnym i złożonym schorzeniem. Do jednych z nich należy Kosmetolożka Marta Jaślanek, właścicielka gabinetu Świadoma Pielęgnacja zlokalizowanego w Gorzowie Wielkopolskim. Marta jest przede wszystkim praktykiem. Swoją ścieżkę edukacji kieruje tak, aby zyskać jak najwięcej narzędzi pozwalającej jej na kompleksową pracę z podopiecznym. Nazwa gabinetu nawiązuje do świadomości złożoności dermatoz – zarówno od strony pacjenta, jak i kierującego terapią – specjalisty. W poniższym artykule Marta podzieli się swoim doświadczeniem w pracy z trądzikiem i przedstawi przebieg terapii u jednej ze swoich pacjentek.

Otwierając gabinet od początku wiedziałam z jakim klientem chcę pracować. Moim wyborem są skóry trądzikowe w każdym wieku. Uważam, że jest to trudne zadanie, bo w temacie trądziku trzeba współpracować z klientem cierpliwym, systematycznym i świadomym. 

Wiele z Nas specjalistów wie, że trądzik powstaje na podłożu zaburzeń sebocytów – nadprodukcji łoju lub zmiany jego składu. Kolejnym problemem jest nieprawidłowa mikroflora skóry, przyczyniająca się do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za pojawienie zmian zapalnych. W moim gabinecie najczęściej pojawiają się klienci, którzy posiadają problem z nadmiernym rogowaceniem aparatu mieszkowo – łojowego. Objawia się to zaburzonym wydzielaniem łoju w konkretnych partiach twarzy – zazwyczaj są to policzki. 

Opis problemu skórnego

Wiosną 2019r do mojego gabinetu zgłosiła się młoda kobieta, studentka medycyny, na skórze której od momentu dojrzewania obecne były liczne zmiany trądzikowe. Jako nastolatka przeszła leczenie dermatologiczne izotretynoiną. Jednak problem pojawił się ponownie, z większym nasileniem. W tym momencie klientka – Pani Marta postanowiła szukać pomocy w gabinecie kosmetologii. 

Problemem współistniejącym była suchość skóry na policzkach. Strefa T, w okolicy której było widoczne wydzielanie sebum była czysta od zmian zapalnych.

Stosowana przez klientkę pielęgnacja domowa była wyszukana – kosmetyki naturalne, o skromnym składzie INCI. Mimo tego, Pani Marta nie widziała większej poprawy, poza nawilżeniem.

Diagnostyka laboratoryjna

Na pierwszej wizycie konsultacyjnej dowiedziałam się, że klientka jest weganką. Rozpoczęłam więc diagnostykę od poziomu żelaza, ferrytyny oraz witaminy B12.  Wszystkie parametry bliskie były dolnych granic. Dodatkowo postanowiłam sprawdzić układ pokarmowy. Klientka w wywiadzie zgłaszała, że po niektórych produktach zmiany trądzikowe znacznie nasilają się. Wykonałyśmy badanie kalprotektyny. Jednak nie wykazało ono odchyleń od normy.  Kolejnym krokiem była ocena nierolerancji pokarmowych.  Wyniki pokazały, że organizm Pani Marty nie toleruje sporej grupy produktów – jajka (żółtko i białko), siemię lniane, pszenica, drożdże, karob, kozie mleko, ziarno kakaowca. Na końcu zleciłam poziom selenu – klientka deklarowała wysokie spożycie orzechów. Badania pokazały jego nadmiar.

Suplementacja

Na podstawie wyników, lekarz zalecił przyjmowanie 1 raz w tygodniu przez 8 tygodni witaminy B12 w postaci zastrzyków. Podczas diety wegańskiej należy systematycznie kontrolować poziom tej witaminy.  Po konsultacji z dietetykiem klientka wprowadziła olej rzepakowy i olej z wiesiołka. Celem było dostarczenie do organizmu nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym kwasu linolenowego – ważnego dla prawidłowego składu sebum. Dodatkowo włączona została suplementacja witaminy D3 oraz cynku.

Zabiegi w gabinecie kosmetologicznym

Głównym celem zabiegów gabinetowych było ograniczenie zmian zapalnych oraz przeciwdziałanie nadmiernej keratynizacji. W pierwszej kolejności skupiłam się na działaniu przeciwzapalnym. Aby nie podrażnić suchej skóry na policzkach, a zadziałać na aparat włosowo-łojowy, wybrałam peeling o niskim stężeniu kwasu salicylowego w nanotechnologii (Salipeel lic Mediderma).

W ciągu roku zostały wykonane 2 zabiegi z użyciem stabilizowanego kwasu TCA (użyłam preparatu Biorepeel) łączonego z mikronakłuwaniem. Celem było ograniczenie pozapalnych przebarwień. Co istotne, zabieg ten wprowadziłam dopiero po roku od rozpoczęcia, wtedy, gdy byłam pewna, że poziom żelaza i ferrytyny jest odpowiedni.

Zabiegi kosmetologiczne były wykonywane nieregularnie – klientka studiowała poza granicami kraju. Mimo to terapia przyniosła oczekiwane efekty.

Pielęgancja domowa

W pielęgnacji domowej znalazły się kosmetyki marki Creme Bar. Aby przyśpieszyć regenerację naskórka, wybrałam produkty posiadających w swoim składzie aminokwasy. Dodatkowo z substancji aktywnych zastosowałam działające na stany zapalne – antyoksydanty takie jak witamina C, koenzym Q10, witamina E. W celu kontroli procesu keratynizacji wprowadziłam serum z retinolem oraz krem z kwasem azaleinowym, oba z profesjonalnej marki – Sesderma. 

W późniejszym etapie współpracy z klientką zamieniłam kosmetyk z retinolem na punktowy krem na bazie kwasu salicylowego z marki Dermaviduals, do stosowania na policzki. Do pielęgnacji pozostałych obszrów wprowadziłam substancję przeciwzapalną – boswelli. Nie zabrakło też innych składników aktywnych jak kwas azelainowy, kwas transeksamowy, witamina C, kwas mlekowy, mocznik. 

Demakijaż był oparty na emulsji oraz delikatnym żelu myjącym z marki Creme Bar.

Efekty holistycznej pracy z klientką

Efekt jaki udało nam się osiągnąć to przede wszystkim znaczne ograniczenie powstawania zmian zapalnych. Kiedyś tak jak na załączonych zdjęciach zmiany zapalne regularnie pojawiały się na policzkach. Obecnie pojedyncze zmiany pojawią się w środku cyklu. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu klientka nauczyła się obserwować swoją skórę. 

Efekty terapii kosmetologicznej po roku od rozpoczęcia współpracy

Podsumowanie

Uważam, że trądzik na policzkach był wynikiem nieprawidłowej proliferacji naskórka – hiperkeratynizacji. Przyczyną mogły być nietolerancje pokarmowe oraz stres. Ten ostatni regularnie towarzyszył klientce podczas sesji egzaminacyjnych na uczelni.

Wybór składników aktywnych w pielęgnacji domowej był trafny. Jak stwierdziła klientka podczas ostatniej wizyty: nawet jeśli coś pojawi się na skórze, to po kremie bardzo szybko ulega wygojeniu.

Holistyczna współpraca oparta na wielotorowym działaniu przynosi spektakularne efekty. Wymaga to jednak zaangażowania, cierpliwości i czasu, jednak efekty są tego warte.

No Comments

Post a Comment

Your email address will not be published.

error: Treść jest chroniona prawem autorskim!